Jak to się zaczęło?
Driftingiem zaraziłem się w 2008 roku, kiedy to po raz pierwszy miałem okazje znaleść się na zawodach organizowanych przez Polską Federacje Driftingu. Runda ta odbywała się na jednym z moich ulubionych torów - w Miedzianej Górze pod Kielcami. Bez wahania kupiłem bilet na Drift-Taxi z jednym z czołowych zawodników.
Po dwóch okrążeniach Toru Kielce, wysiadając z auta obiecałem mu,
że za pare lat spotkamy się na rozbiegu!
Scenariusz ten ziścił się szybciej niż ktokolwiek mógł pomyśleć.
Już po trzech latach, w 2011r rywalizowaliśmy na finałowiej rundzie cyklu SuperDriftCup organizowanego przez Stowarzyszenie Sprintu Samochodowego.
Dziś startuję w klasie PROFI cyklu SuperDriftCup by SSS
oraz w zawodach Driftingowego Pucharu Polski. Na kolejne sezony planuję liczne modyfikacje auta, reprezentowanie polskiego driftu za granicą oraz walkę w krajowych ligach.
Po dwóch okrążeniach Toru Kielce, wysiadając z auta obiecałem mu,
że za pare lat spotkamy się na rozbiegu!
Scenariusz ten ziścił się szybciej niż ktokolwiek mógł pomyśleć.
Już po trzech latach, w 2011r rywalizowaliśmy na finałowiej rundzie cyklu SuperDriftCup organizowanego przez Stowarzyszenie Sprintu Samochodowego.
Dziś startuję w klasie PROFI cyklu SuperDriftCup by SSS
oraz w zawodach Driftingowego Pucharu Polski. Na kolejne sezony planuję liczne modyfikacje auta, reprezentowanie polskiego driftu za granicą oraz walkę w krajowych ligach.
SCAN ME!